Zdjęcia oraz opisy na tej stronie są mojego autorstwa - nie pozwalam na kopiowanie, przetwarzanie czy ponowne udostępnianie ich bez mojej wiedzy i zgody.

Szukaj na tym blogu

piątek, 21 czerwca 2013

Poranna kawa z makabryczną wkładką


Kilkukrotnie wspominałam, że jestem kawoszem. Kawa zawsze i wszędzie, w każdej postaci, o każdej porze dnia i nocy. Miałam przystopować z jej piciem. Myślę, że to właśnie dziś jest ten pamiętny dzień, bo i moja ostatnia kawa jest zdecydowanie pamiętna.

Poranny rytuał, sypana, mocna kawa z mlekiem. Coś jest nie tak - przy kolejnym łyku coś uderzyło mnie w usta. Wyłowiłam pływającą przy powierzchni rzecz łyżeczką i zamarłam.



Błagam Was, niech mi ktoś napisze, co to może być. Bo po oględzinach jestem przekonana, że trafiłam na spory kawał ludzkiej skóry. Matko, to ma linie papilarne.

Zazwyczaj przesypuję kawę do puszki a opakowanie wyrzucam. Tym razem było spore, połowa czekała na dalsze wykorzystanie. Ku przestrodze - kawa to Tchibo Family, seria 3118.



Kawy komuś?




114 komentarzy:

  1. ooo feee to wygląda albo jak skóra albo jak jakiś ususzony robal, tudzież jego część :( masakra

    OdpowiedzUsuń
  2. O BOŻE!!!!!!!!!!!!!! TO JEST STRASZNE!!!!! PIJĘ 3 KAWY DZIENNIE!!!
    Masakra!! Napisz do producenta, koniecznie niech to wyjaśni!!
    AŻ mi sie nie dobrze zrobiło!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie aż targa. To mnie uderzyło w usta! :/

      Usuń
    2. ble tak jak nie ruszają mnie zdjęcia żarcia z wkładką tak to jest obrzydliwe :c

      Usuń
    3. A ja kupilam wlasnie ta kawe i to 3-pak mojemu facetowi -.-

      Usuń
  3. nie wiem co to jest, tego nie powinno być w tej paczce!!! TO SKANDAL!! JESTEM OBURZONA, dobrze, że to pokazałaś na światło dzienne i ujawniłaś

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. o matko, co za obrzydlistwo...

    OdpowiedzUsuń
  6. Yyyyy, właśnie sobie kawę chciałam zrobić...

    OdpowiedzUsuń
  7. w USA byś dostała TAAAAAAAAAAAAAKIE odszkodowanie. W Polsce pewnie się nie uda nic wskórać ale i tak bym napisała e mail ze zdjęciami do producenta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysłałam do nich maila - zobaczymy, co odpowiedzą.

      Usuń
    2. Napisz też do nich na FB, szybciej zareagują :)

      Usuń
  8. nie chcę wiedzieć co to nawet! Ja raz w żelkach z Tesco znalazłam drewno, a w makaronie jakiś plastik ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. O Matko!
    Skóra, robal, coś w tym stylu..
    masakra, pisz skargę niech to wyjaśniają!

    Współczuję :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam w klubie odkrywców :)
    Ja znalazłam niedawno w soku Fortuna coś co wyglądało jak obcy lub flaki, okazało się, że to była dorodna hodowla pleśni. To mi wygląda jak kawałek tektury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pleśń to da się zrozumieć, bo wystarczy mikrouszkodzenie w transporcie i sok już się kisi, ale skóra? ble ;p

      Usuń
  11. Ohyda, daj znać jak to dalej będzie, bo aż ciekawa jestem.

    OdpowiedzUsuń
  12. OMG! Od razu mam odruch wymiotny... przecież to straszne! Ja bym do nich pisała, dzwoniła chyba ze 3 razy dziennie aż mi odpowiedzą po pierwsze CO TO JEST a po drugie CO TO ROBI w kawie... :/ Współczuję!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja z kolei kiedyś w paprykarzu znalazłam drewno- nie na darmo mówia, że paprykarz to ryba razem z...burtą...wyjasnij sprawę koniecznie...biedny zbieracz kawy w brazylii- został bez palca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w paprykarzu znalazłam trociny....

      Usuń
  14. To raczej nie linie papilarne bo są zbyt równoległe (tak mi się wydaje). Moim zdaniem to chyba kawałek tekturki jak ktoś wyżej napisał (co nie zmienia faktu, że takie coś nie powinno się pojawić w kawie).

    OdpowiedzUsuń
  15. Bleee! Chyba nie dokończę już mojej kawy...

    OdpowiedzUsuń
  16. O żesz K****A!!!!! fuuu od Tchibo jak najdalej, napisz do nich o swoim znaleźisku w kawie :3 boże masakra, ja żłopię hektolitry kawy ale kronunga i tfu, tfu na szczęście na nic nie trafiłam :S

    OdpowiedzUsuń
  17. o kur :/ ja kawy nie piję i po tym na pewno już nie będę!

    OdpowiedzUsuń
  18. Napisałaś już maila do Tchibo?

    OdpowiedzUsuń
  19. Popołudniową kawę mam z głowy ;/ cokolwiek by to nie było, to i tak jest obrzydliwe ;/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja tez pije bardzo duzo kawy o kazdej porze dnia i nocy:D na szczescie pije rozpuszczalna z mlekiem i nic poki co nie znalazlam w niej.

    to znalezisko jest obrzydliwe. Daj znac jak to sie wyjasni.

    OdpowiedzUsuń
  21. Moja mama kawę mieli własnoręcznie bo za dużo miała przypadków "wkładek" w kawie. W sumie w kawie mielonej można znaleźć różne dodatki od cykorii po gwoździe, kawałki plastiku.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak to dobrze,że ja jawy nie piję :) ale tak na poważnie,to ja na twoim miejscu,gdybyś nie uzyskała żadnej odpowiedzi zgłosiła to do sanepidu. Nie można byc obojętnym na takie sytuacje,bo to faktycznie wygląda jak skora. Nasuwa mi się myśl.że ktoś wsadził niefortunnie palca do młynka,którym mielą ta kawe podczas jej obrabiania. Urwało mu kawałek skory,polała się krew,która wraz z tym strzępkiem skory dostala sie do kawy. Bakterie bakterie i jeszcze raz bakterie!

    OdpowiedzUsuń
  23. o matko i córko! ja bym napisała do producenta załączając zdjęcia :/ obrzydlistwo!

    OdpowiedzUsuń
  24. bleeee na samą myśl o tym, że to mogło być w mojej paczce kawy robi mi się niedobrze :9
    moja mama miała kiedyś w słoneczniku zasuszoną szarańczę...
    to jest kosmos po prostu, że takie rzeczy się dzieją

    OdpowiedzUsuń
  25. Masakra, dobrze, że ja nie piję kawy. Ale za to moi rodzice piją ją notorycznie i to właśnie tę samą co Ty! Feee :/

    OdpowiedzUsuń
  26. Mnie też się wydaje, że to kawałek tektury. Linie nie wyglądają na linie papilarne, są zbyt równoległe i ciut za duże, według mnie to zafalowania tektury właśnie. Inna sprawa, że nawet jej nie powinno tam być.

    OdpowiedzUsuń
  27. Właśnie jadłam obiad. Jadłam, to właściwe określenie w tym przypadku

    Na początku myślałam, że 50gr wyłowiłaś ;).

    Poza tym takie rzeczy nie tyczą się tylko kawy, już pomijając fakt, że w niektórych jogurtach przypisowo są pancerze mszyc, stąd dziwię się wielu komentarzom. Prawda jest taka, że w dzisiejszych czasach można praktycznie znaleźć wszystko we wszystkim...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie mało rusza - robak to pół biedy, ale jak sobie pomyślę, że to może być pochodzenia ludzkiego... :/

      Usuń

  28. eeee to jeszcze pikuś ;)

    widziałam niedawno w jakiejś kaszce dla dzieciaków zdechłego szczura <3 też było o tym głośno ;)


    dobrze, że nie lubię kawy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa i szczurek był w całości a nie we fragmentach jakby co:D

      Usuń
    2. z tym szczurem to się okazało (jak oddała go babka do sanepidu), że to była bryłka ciasta :P

      Usuń
    3. omg :D serio? :D nie śledziłam potem :D ale to serio wyglądało jak szczur ;D ale taki szare ciasto to też nic przyjemnego haha xD

      Usuń
  29. Nie mam pojęcia co to jest, ale jednak na skórę mi to nie wygląda... tak czy siak - ohyda - i czekam na rozwój sytuacji...

    OdpowiedzUsuń
  30. i tyle by było z przygotowania obiadu O__o

    OdpowiedzUsuń
  31. Omg....nic więcej nie potrafię napisać...

    OdpowiedzUsuń
  32. Moim zdaniem to może być klej od zgrzewów, za duża kropla, albo dotknięta na ciepło i takie coś zostało.. Nie wiem, daj znać jak się wszystko wyjaśni, bo ciekawość zżera :)

    Ja na szczęście sypie kawę naprawdę malutkimi łyżeczkami, prawie tak małymi jak te laboratoryjne i nic mi póki co nie umknęło, a właśnie popijam :))

    OdpowiedzUsuń
  33. Chyba komuś stała się krzywda podczas mielenia kawy :|

    OdpowiedzUsuń
  34. Moze komuś palec zmieliło podczas mielenia kawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. O kurcze współczuję, mało przyjemny widok.. :/ i napisz koniecznie jak się sprawa wyjaśni..

    OdpowiedzUsuń
  36. O boże... Ale w jaki sposób mogła się tam znaleźć skóra?! Oni na pewno przez jakieś sito przepuszczają zanim zapakują, więc może to rzeczywiście jest klej od zgrzewów? Trzeba być dobrej myśli :D.

    OdpowiedzUsuń
  37. UWAGA to co napiszę będzie obrzydliwe.

    Mi to wygląda jak kawałek skóry, który np można zeskrobać taką skrobaczką na żyletki z pięt. Czasem takie coś sobie robię w domu i te skórki po prostu wpadają sobie do miski. Wylewając wodę widzę, że te skórki spęczniały i wyglądają właśnie tak jak powyżej. Też mają takie grube równe linie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matko, czytasz mi w myślach. Dokładnie to mi przyszło do głowy, jak to zobaczyłam. :/

      Usuń
    2. Bo na skórę z palca to to faktycznie nie wygląda. Mimo wszystko - obrzydliwe. Mam nadzieję, że napisałaś do firmy.

      Usuń
  38. OMG! Obrzydliwość :( Daj koniecznie znać czy firma odpisała!

    OdpowiedzUsuń
  39. skóra raczej nie, to chyba nie są linie papilarne, nie pasuje mi tu żaden z możliwych wzorów.. stawiałabym raczej na jakiegoś robala/skorupe/cokolwiek innego w tym stylu, fuj ;/

    Daj znać co Ci odpisali ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. o jasna doopa...... co za obrzydlistwo:/ serdecznie współczuję.. wymiotowałabym jak nic.. tylko prawda jest taka, że we wszystkim są tego typu niespodzianki.. tylko nie każdy ma takiego pecha, żeby na to trafić.. co za posrane czasy.. cholera wie co jemy i czym oddychamy..fee

    OdpowiedzUsuń
  41. Daj znać jak sprawa się rozwinęła :)
    Skóra to raczej na bank nie jest - mi się to kojarzy z rybimi łuskami ale skąd łuski w kawie? . Tragedia.
    Ja raz trafiłam na robaka w torebce z ryżem :/ wyglądał praktycznie jak ziarnko ryżu, wyłapałam go tylko dlatego że miał segmentowane ciało ;/ koszmar...

    OdpowiedzUsuń
  42. O kurde, okropne to zjawisko jest...

    OdpowiedzUsuń
  43. O fuck czytając to właśnie popijałam sobie taka sama kawę. I ma tą sama serie!! Teraz się zastanawiam czy jej nie wyrzucić.

    OdpowiedzUsuń
  44. Bleeeeeeeeee, miałam właśnie kawę pić, ale teraz chyba zrezygnuję. Kawy z Tchibo nie wypiję już nigdy.

    OdpowiedzUsuń
  45. może to kawałek nadpalonej folii? koniecznie napisz do producenta, więcej - zrób zadymę, niech zaczną poważniej, do ciężkiej cholery, traktować konsumentów... najlepiej jakbyś oddała do analizy fragment tegoż znaleziska (co niestety wiąże się z kosztami) i jeśli faktycznie jest to ludzka skóra to cała Polska powinna się o tym dowiedzieć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie korespondencja, ale faktycznie przeszło mi na myśl oddanie tego do analizy. Ktoś wie, gdzie można by było zrobić takie badanie?

      Usuń
    2. Jak masz kogoś znajomego w policyjnym laboratorium to mogą Ci to zrobić ;) Tak cichaczem. A jak nie to o ile się orientuje niektóre wydziały oferują analizy płatne. Np. ja studiuję na chemii na UMK i nasz wydział robi bardzo dużo analiz dla osób prywatnych i firm, ale wydaje mi się, że tu analiza chemiczna niewiele da ;) Może jakiś wydział biologi ?

      Usuń
  46. O ja.. brak słów..Coraz częściej o takich "niespodziankach" słychać :/ Daj znać jak to się dalej potoczy.

    OdpowiedzUsuń
  47. Fuj,wymiotować mi się przez to chce;(

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja na szczęście nie piję kasy Tchibo. Wiadomo, w innych też może być coś takiego. W domu mamy ekspres ciśnieniowy, kupujemy kawę w ziarnach także mniejsze prawdopodobieństwo znalezienia takiej niespodzianki. Koniecznie pisz do nich o tym.

    OdpowiedzUsuń
  49. a pomyśleć ze to ulubiona kawa mojego Tż... szok

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja tam tylko znalazłam folię w bułkach, przy Twoim skarbie w kawie to nic...
    masakra

    OdpowiedzUsuń
  51. dżizusie... tchibo już nie tknę. I tak planowałam się w sumie przerzucić na lepsze gatunkowo kawy, więc :)

    OdpowiedzUsuń
  52. albo skóra, albo część robala.. ogólnie bleee

    OdpowiedzUsuń
  53. Ło matko co to za paskudztwa? A feee..... Dobrze, że nie pijam Tchibo :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Matko, dobrze że ja zawsze przesypuje. Aż mi się w żołądku zakręciło. Blee.

    OdpowiedzUsuń
  55. współczuję... ja bym chyba z nerwów wsiadła w samochód i wjechała na pełnej k''' do siedziby tchibo :P

    OdpowiedzUsuń
  56. OMG! To jest przerażające!!! Ciekawa jestem, jak to wyjaśni producent...

    OdpowiedzUsuń
  57. o łee . wygląda to strasznie.

    OdpowiedzUsuń
  58. To mi wygląda na jakiś papier o takiej liniowej fakturze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. papier to na 100% nie jest - jest giętkie, elastyczne (ble)

      Usuń
  59. Hardcore, trzeba przyznać - zgłaszaj od razu do producenta, nie ma co!
    Aczkolwiek osobiście jestem świadoma, że takie rzeczy mogą się zdarzyć, nawet w sterylnych miejscach. Tak przynajmniej podejrzewam.
    Mimo wszystko trzeba to pokazywać, upubliczniać i zgłaszać! Wtedy firma będzie się bardziej starać, aby tego rodzaju wpadki się nie powtarzały!

    OdpowiedzUsuń
  60. Ja bym zareklamowała. Napisz do Tchibo, czy co to tam jest za koncern i niech Ci zwrócą za szkody moralne.

    OdpowiedzUsuń
  61. oooo jezusieeeee! masakra!!!!!!!!!!! :((((((

    OdpowiedzUsuń
  62. Fuuuuuuu ochydaaaa zglos to koniecznie fuuuu

    OdpowiedzUsuń
  63. mnie to wygląda na larwę albo kokon jakiegos robaka, chodzi mi o taką dużą białą lekko prążkowaną larwę, o fuuuuj odechciewa się kawy

    OdpowiedzUsuń
  64. obrzydliwość - współczuję!

    OdpowiedzUsuń
  65. Mam wrażenie, że jakość produktów dostępnych w polskich sklepach ostatnio spadła. Pamiętam sok z pleśnią, który został zaprezentowany na Facebooku przez tovę. Ostatnio wyłowiłam z kukurydzy połówkę kolby. Z kolei w grochówce przygotowanej z mrożonek trafiłam na dorodną pleśń.

    OdpowiedzUsuń
  66. Ja bym zrobiła taki dym producentowi, że dowiedziałaby się o tym cała Polska!!!!

    OdpowiedzUsuń
  67. Łooo.... To faktycznie wygląda strasznie! Współczuję...

    OdpowiedzUsuń
  68. Ohydztwo :P Ja kiedyś w mrożonce warzyw znalazłam malutkiego ślimaka w skorupce, napisałam maila do producenta i żadnej odpowiedzi :/

    OdpowiedzUsuń
  69. Napisz maila do producenta z załączonymi zdjęciami ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. Koniecznie pisz do producenta i wyślij zdjęcia ! To straszne ! ;/

    OdpowiedzUsuń
  71. o fujj , nie wiem co to jest ale okropnosc ze wzgledu na fakt ze to bylo w kawie... ale na skore mi to nie wyglada .. no chyba ze ze stóp.. po scieciu omegą...

    OdpowiedzUsuń
  72. Fuuuuj! Od dziś nie piję żółtej Tchibo! A każdą łyżeczkę kawy będę chyba macać paluchami, żeby sprawdzić, czy nie ma żadnej wkładki!

    OdpowiedzUsuń
  73. Fuuuuj! Od dziś nie piję żółtej Tchibo! A każdą łyżeczkę kawy będę chyba macać paluchami, żeby sprawdzić, czy nie ma żadnej wkładki!

    OdpowiedzUsuń
  74. Mi to nie wygląda na skórę, ani na robaka. Właściwie to mi nie przypomina nic żywego, raczej jakąś uszczelkę, która odpadła, albo jakąś substancję która się zbryliła a potem maszyna ją rozwałkowała.

    Możesz to zgłosić do sanepidu. Oni to zbadają i powiedzą co to jest.

    OdpowiedzUsuń
  75. Nie no masakra :/ odechciewa się jeść i pić.

    OdpowiedzUsuń
  76. Teraz już wiem dlaczego moja mama tej kawy nikomu nie poleca, uważa ją za obrzydliwą w smaku, po obejrzeniu zdjęć już wiem dlaczego.

    OdpowiedzUsuń
  77. fuj! aż mi się zawartość żołądka podniosła... ja kiedyś znalazłam w mrożonce wielki kawałek plastiku, ale obcięty opuszek palca na szczęście mi się nie trafił.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  78. Wygląda to jak papilotka z upieczonego muffina- gdy się zdejmuje ją z ciastka, to właśnie ma kawałki ciasta i ten papier jest taki bardziej... elastyczny?

    Jestem bardzo ciekawa czy dojdziesz do tego, co to za stwora miałaś w kawie :>

    OdpowiedzUsuń
  79. Mi to na skóre nie wygląda moze to jakis zaschniety klej/sylikon

    OdpowiedzUsuń
  80. Bardzo nam przykro z powodu zaistniałej sytuacji. Jest to najprawdopodobniej fragment plastiku, który przedostał się do transportu i mielenia kawy, ślady na nim to ślady walca rozdrabniającego kawę. Oczywiście nie powinien znaleźć się w kawie za co przepraszamy. Próbka tego fragmentu zostanie dokładnie zbadana.
    Pozdrawiamy
    Zespół Tchibo

    OdpowiedzUsuń
  81. obrzydliwe - w takich sytuacjach wyobraźnia bierze górę, ale ludzka skóra to to nie jest:)

    OdpowiedzUsuń
  82. o fuj, co by to nie było jest ohydne, ble ;//

    napisałam maila

    OdpowiedzUsuń
  83. O rany ale paskudne! Dobrze, że ja pijam kawę tylko z ekspresu i widzę mniej więcej co sypię do pojemniczka za każdym razem.

    OdpowiedzUsuń
  84. o matko :O
    chyba powinnas to ocenzurowac...
    bleee
    naprawde chyba bym zwymiotowala jakbym to zobaczyla !

    OdpowiedzUsuń
  85. Na pierwszy rzut oka, wygląda strasznie, na drugi i trzeci też, ale jak włączam logiczne myślenie to mówię, pewnie kawałek opakowania/kleju :/

    OdpowiedzUsuń
  86. Ciekawa historia nie powiem....

    Na pewno tak tego bym nie zostawiła.

    OdpowiedzUsuń
  87. Człowiek nawet nie może w spokoju kawy sobie zaparzyć ahhh.....

    OdpowiedzUsuń
  88. Cieszę się, że nie piję kawy, co nie oznacza, że z innymi produktami spożywczymi można się nudzić (z własnego doświadczenia dorzucę biedronki w hermetycznie pakownych sałatkach i mączniaki w mące tortowej z Bied... Stonki). Mi to wygląda na jakąś poczwarkę bądź larwę, ale trzymam kciuki by okazało się fragmentem opakowania.

    OdpowiedzUsuń
  89. Jako kawosz mam ciary na plecach i chyba zwrócę wypitą przed chwilą! Wiesz już co to było???????

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...