Zdjęcia oraz opisy na tej stronie są mojego autorstwa - nie pozwalam na kopiowanie, przetwarzanie czy ponowne udostępnianie ich bez mojej wiedzy i zgody.

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

KIKO - Definition eyeliner


Wspomniałam Wam o nim na facebooku dwa dni temu. Dość późno zważywszy na to, że zakochana w nim jestem już troszeczkę dłużej. ;) Nie wszystkie kosmetyki KIKO mnie zachwycają, ale ten zdecydowanie się zalicza do tych które podbiły moje serce.

Nie jest to żaden odkrywczy kosmetyk, ot - eyeliner w kałamarzu. Co w nim więc takiego nadzwyczajnego?


Po pierwsze: konsystencja.


Ta nie jest wodnista tylko dość gęsta, nawet momentami lekko 'ciągnąca się'. Liner opisany jest na opakowaniu jako lśniący, na szczęście nie chodzi tu o żaden brokat czy shimmer, tylko o wykończenie jakie daje na powiece. Czerń jest intensywna i kryje równo, bez prześwitów.


Po drugie: pędzelek.


Tak jak już wspominałam - dawno nie miałam w ręce tak precyzyjnego pędzelka. Tym można zmalować niewiarygodnie cienkie kreski, a to zazwyczaj nie jest łatwe.


Po trzecie: trwałość.


Przetarcie palcem nie robi na nim wrażenia. Nie rozmazuje się, kreska jest cały dzień ostra i wyraźna. Nie znaczy to jednak, że sprawia problemy przy demakijażu. Pod ciepłą wodą wręcz magicznie znika.



Podsumowując spełnia on wszystkie moje oczekiwania względem kosmetyków tego typu i zdecydowanie wysuwa się na prowadzenie. Wiem, że dostępność KIKO jest mała, ale w razie czego miejcie na niego oko, warto! ;)

23 komentarze:

  1. Ja odkąd używam żelowego linera w słoiczku, przestałam sięgać po te w kałamarzu. Szkoda, że Kiko nie jest dostępne w Polsce, z chęcią przyjrzałabym się bliżej ich cieniom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jedną paletkę z Kiko i niestety mnie ona rozczarowała. Ale słyszałam, że są i rewelacyjne, ale z innej linii. ;)

      Usuń
  2. Jeju jaki cienki pędzelek <3. Coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam czerwony eyeliner z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurczę, czerwony liner :o malowałabym!

      Usuń
  4. piękną kreseczkę namalowałaś. rozumiem, że ten eyeliner jest lepszy od pierre rene? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest chyba najlepszy ze wszystkich linerów w kałamarzu, jakie miałam. Jestem zakochana!

      Usuń
  5. Szkoda, że właśnie jest tak słabo dostępny. Kreska wychodzi Ci po mistrzowsku

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny ma pędzelek, uwielbiam takie cieniutkie no i jaka czerń głęboka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ja bym chciała umieć robić taką perfekcyjną kreskę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Będę na niego miała oko, bo wygląda pięknie! Ale pokaż kiedyś, jak robisz kreski, są CUDOWNE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, trochę się cykam, bo chyba najlepszy byłby filmik a ja jeszcze nie miałam okazji żadnego nakręcić. :D No ale myślę, myślę... :)

      Usuń
    2. dawaj! zdycham do Twoich kresek od dawna! :D

      Usuń
  9. Mi się marzą lakiery z kiko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też rewelacja, jak coś to brać w ciemno. ;)

      Usuń
  10. Rzeczywiście kreska wyczarowana z jego pomocą jest niezwykle precyzyjna:) Jednak obawiam się, że w moim przypadku nawet cienki pędzelek nie przyniósłby oczekiwanych rezultatów. Niestety, nie wykazuję uzdolnień manualnych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciałabyś zobaczyć moich pierwszych kresek :D a do szczególnie uzdolnionych manualnie też nie należę ;)

      Usuń
  11. piękna kreska ;) może gdybym taką umiała zrobić to bym się skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. szkoda, że ja nie umię malować się linerem

    OdpowiedzUsuń
  13. ładna kresunia :D jaaa nie lubie takich pędzelków bo to jedyny rodzaj eyelinera,który sprawia mi problemy hehe :D

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...