Zdjęcia oraz opisy na tej stronie są mojego autorstwa - nie pozwalam na kopiowanie, przetwarzanie czy ponowne udostępnianie ich bez mojej wiedzy i zgody.

Szukaj na tym blogu

sobota, 28 lipca 2012

ShinyBox - lipiec 2012


Chyba wszyscy wiedzą już, czym jest ShinyBox, ale tak dla porządku: subskrypcja kosmetyczna. O tyle nietypowa, że się za nią nie płaci, a kolejne pudełka zdobywa się przez polecanie jej znajomym. Ponieważ wywołuje to spore kontrowersje (np. niemożliwy do ogarnięcia spam na wszelkich forach i blogach), w tej notce skupiam się na zawartości, a nie na warunkach - moje odczucia na ten temat miałyście okazję poznać przy recenzji pierwszego, czerwcowego pudełka. :)

Kolejna odsłona, która wpadła w moje ręce. Byłam bardzo ciekawa, co w niej się znalazło, zwłaszcza, że z poprzedniej byłam całkiem zadowolona. :)



Tym razem, jak informuje nas liścik miłosny ;) mamy głównie kosmetyki dostosowane do pory roku, co jest według mnie fajnym akcentem.


1)  PHENOME zestaw 5 kremów do pielęgnacji twarzy i ciała, tubki po 5 ml



W tym zgrabnym pudełku znalazłam pięć tubeczek z próbkami... nie wiadomo czego. Dopiero z ulotki, która jest do nich dodana, można się dowiedzieć, co jest co. Na zgrzewach tubek mamy numery - legendę znajdziecie właśnie w ulotce. Mi trafiły się:
104 - odmładzająca maska do twarzy  (145zł/125ml)
075 - krem wzmacniająco-ochronny SPF 10 na dzień  (149zł/50ml)
073 - krem nawilżająco-regenerujący zapobiegający niedoskonałościom skóry  (130zł/50ml)
065 - krem nawilżający do cery odwodnionej i suchej  (126zł/50ml)
067 - krem intensywnie nawilżający 24 h  (129zł/50ml)

Wszystkie chętnie wypróbuję, szkoda tylko, ze za każdym razem będę musiała zerkać na ulotkę, żeby sprawdzić co złapałam. Mogły by na tubce mieć jakieś lepsze oznaczenia, no ale na ulotce znajdziemy już wszystkie informacje - opis, sposób użycia, maksymalny efekt, składniki, a nawet procentowe proporcje składników naturalnych, czystych minerałów, wód roślinnych i surowców nienaturalnych (kiedy nie jest możliwe pozyskanie ich naturalnych odpowiedników). Ogólne wrażenie bardzo pozytywne.


2) Lancaster - jedwabiste mleczko do ciała SPF15, tubka 15ml (pełny produkt 119zł/175ml)


Mleczko do opalania. Fajnie - na 100% się latem przyda. Nie wiem tylko, czy 15 ml to wystarczająca ilość, żeby się zdecydować na pełne, dwunastokrotnie większe opakowanie. Chociaż ma przyjemną konsystencję, ładnie się rozprowadza i szybko wchłania. Zobaczymy. :) Do tego produktu dołączony został  podwójny kupon rabatowy: 20% zniżki na zakup jednego produktu tej marki. Nie przyda mi się niestety, zwłaszcza z datą ważności do końca tego miesiąca.




3) Delia Hair Silk - naturalny jedwab do włosów (pełny produkt 24,90zł/100ml)


Jedwab do włosów o działaniu regeneracyjnym, w 2009 roku nagrodzony przez magazyn Uroda w konkursie "Najlepsze dla urody". Na początku (biorąc pod uwagę wielkość opakowania) myślałam, że ma postać mgiełki. Jest to jednak standardowy, gęsty jedwab z wygodnym dozownikiem.


4) WISE - żel do mycia ciała, buteleczka 30ml (pełny produkt 45zł/200ml)


Na opakowaniu opis jedynie po szwedzku. Z kartki dołączonej do boxa wynika, że jest to łągodny organiczny żel pod prysznic o właściwościach nawilżających, odpowiedni nawet dla osób ze skłonnością do wyprysku atopowego. Jest bardzo gęsty (prawie jak galaretka) i z tego, co zdążyłam zauważyć dobrze się pieni i jest wydajny. Podoba mi się jego intrygujący zapach - świeży i jednocześnie ziołowy.

Wiem już z czym mi się kojarzy, w składzie znajduje się np. olejek geraniowy (który działa przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo, wykazuje także działanie antyseptyczne), olejek ylangowy (zmniejsza przetłuszczanie się skóry) i olejek paczulowy (działanie bakteriostatyczne i grzybostatyczne, działa również przeciwzapalnie). Sporo ze składników ma zastosowanie przy cerze trądzikowej i mocno przetłuszczającej się.


5) Lavera - lotion mocno nawilżający po opalaniu, tubka 20ml (pełny produkt 42,5zł/150ml)


Kosmetyk w 100% naturalny, wegański. Zawiera między innymi bio-aloes i bio-masło shea. Potestuję z chęcią, trzeba tylko się opalić (cudowny pretekst, żeby pojechać gdzieś nad wodę ;)).



Wartość kosmetyków z tego pudełka to około 105 zł. Podoba się Wam ta odsłona?


Produkt tu opisany został mi udostępniony do recenzji, nie miało to jednak wpływu na moją opinię.

13 komentarzy:

  1. ja tam nie zamawiam sb, ale całkiem dobrze im idzie moim zdaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe, ciekawe nie mogę się przyczepić...czekam na recenzję delia jedwab...faktycznie 100ml. to całkiem sporo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa miałam zapytać czy będziesz na zlocie w sobotę?

      Usuń
    2. aaaaaaa miałam zapytać czy będziesz na zlocie w sobotę ?

      Usuń
    3. Będę! Już nie mogę się doczekać. :)

      Usuń
    4. Ja jeszcze ustalam z TŻ małą obsuwę z wyjazdem i na 98% też przybędę...yuuupi

      Usuń
  3. ja ludziow nie moge do shiny uzbierac ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jakoś nie wierzę w te całe boxy, ale muszę przyznać, że tak duży jedwab zrobił na mnie wrażenie, może faktycznie warto się zapisać i uzbierać te parę osób :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem fajna zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mi się jeszcze nie udało uzbierać shinystars :(

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...