Zdjęcia oraz opisy na tej stronie są mojego autorstwa - nie pozwalam na kopiowanie, przetwarzanie czy ponowne udostępnianie ich bez mojej wiedzy i zgody.

Szukaj na tym blogu

środa, 25 lipca 2012

Essence - LE Miami Roller Girl blush


Róż z nowej limitki Essence - Miami Roller Girl. Wiadomo, że ze wszystkich trend edycji róże, bronzery i rozświetlacze rozchodzą się jak świeże bułeczki. Czasem trzeba nieźle polować, żeby kupić upatrzony kosmetyk. Mi udało się w Austrii... ;)


Dostępny jest jeden wariant kolorystyczny - 01 dates on skates. Da się z niego jednak wycisnąć wiele, dzięki gradientowemu ułożeniu kolorów. Nie tylko wygląda to słodko - w zależności od potrzeby można nim uzyskać bardziej pomarańczowe lub różowe tony.


Pigmentacja jest bardzo dobra, a kolory fajnie dobrane. W ramach szaleństwa można użyć ich jako matowych cieni do powiek. Wolałabym jedynie, żeby róż mniej pylił przy nabieraniu pędzlem.




Zdjęcie na policzku (o matko, ale blado tu wyszłam ;)):


Miami Roller Girl dostępna będzie u nas w drogeriach Rossmann w sierpniu. Ja poza różem dokupiłam jeszcze jeden z lakierów. A jak się pojawi i tutaj, to przyjrzę się z bliska cieniom. :)


EDIT:

Złoty eyeliner na powiece to Style Liner Metallic od Golden Rose :)

43 komentarze:

  1. Złotą krechę widzę! Ale ładna :).
    Podoba mi się tylko ten różowy odcień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję :) szaleję ostatnio z kolorami kresek :D

      Usuń
  2. w opakowaniu wygląda ślicznie, na policzku ładnie, delikatnie, taki naturalny rumieniec ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt mi się podoba, bo można go stopniować. Da się otrzymać mocniejszy kolor, ale bladzichy też sobie krzywdy nim nie zrobią. :)

      Usuń
  3. Całkiem fajny efekt na policzku i rzeczywiście, piękna krecha :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietny jest, oj podoba mi sie :)
    kurcze obserwuje juz od jakiegos czasu i jestem z tego zadowolona bo zawsze zobacze cos ciekawego :D

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne! Ja lubię takie delikatne róże, w mocniejszych czuję się.. dziwnie. A już kolejny blog, na którym widzę ten konkretny, w sklepach niet i się zastanawiałam, o co chodzi ;) dzięki za info!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie wygląda ten róż, więc nadal jest na mojej liście zakupów:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niedługo też go będę miała :) Coś czuję, że był to dobry zakup patrząc na Twoje zdjęcia. Na powiece kreska eyelinerem od Wibo? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem nie - od GR. dodałam na końcu notki linka do recenzji :)

      Usuń
  8. fajny! ale dla mnie pewnie za ciepły ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. róz jest cudny! odrazu kojarzy się z wakacjami :D

    OdpowiedzUsuń
  10. dzisiaj tez zapotarzyłam się w liner GR :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślałam, że będzie bardziej pomarańczowy, ale na policzku wygląda świetnie =]

    OdpowiedzUsuń
  12. Różowy odcień najładniejszy. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. całkiem fajny:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  14. Już za dwa tygodnie mam nadzieję, że też będę go mieć. Podoba mi się odcień pomarańczowy i różowy a po zmieszaniu myślę, że też może wyjść jakiś fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie również za ciepły, mogliby taki sam zrobić w chłodnych różach;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie, że udało Ci się go kupić wcześniej i nam, czytelniczkom, pokazać, bo ja np. miałam go zamiar kupić, ale bałam się, że okaże się kiepski. Jednak po Twojej recenzji jestem pewna, że jeśli mi się uda, to na pewno go kupię :))

    OdpowiedzUsuń
  17. odcieni pomarańczy u siebie nie lubię ale róż jest zniewalający :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kurcze, żałuję, że takiego nie kupiłam... Można to kupić jeszcze w Polsce?

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetnie to wszystko się prezentuje, najbardziej spodobał mi się ten środkowy odcień, ale fajne jest to, że tak na prawdę każdego dnia możmy mieszać inne odcienie...super. Muszę upolować to cudo ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Potworku! jakie Ty masz piękne lico :>

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam takie gradientowe kosmetyki! Niesamowicie cieszą oko :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczny! Nie ma opcji,żeby nie wpadł w moje ręce! :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ślicznie wygląda w opakowaniu i na twarzy, szczerze mówiąc to spodziewałam się, że będzie dawał jakiś koszmarny pomarańczowy kolorek :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Pewnie będzie mnie kusił, ale na "rękowych" swatchach jednak za dużo dla mnie pomarańczu... Choć na buzi prezentuje się super. No ale cóż, oszczędzanie, oszczędzanie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. W opakowaniu jest śliczny, na policzku też. Ta kreska cudowna

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajny róż, ja nie używam, ale może się skuszę na coś innego z tej limitki. Za to krecha - cudna! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeszcze nigdy chyba żaden róż aż tak mi się nie spodobał:) Ogólnie jestem fanką róży, ale ten wygląda po prostu przewspaniale. Chyba właśnie dzięki temu przejściu kolorów:) Genialnie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo mi się podobają te odcienie :) Zapraszam serdecznie do siebie :3

    OdpowiedzUsuń
  29. Ładne połączenie kolorów :) Podoba mi się jak prezentuje się na Twoim licu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. O,trzeba będzie się kręcić.
    Ciekawe kiedy go wrzucą, na początku sierpnia czy później? Ktoś wie?:P
    Pytam bo mam dość daleko do sklepów z ich produktami.
    W mym Rossmannie widziałam tylko malutki, a wrecz maciupeńki stojaczek na ostatniej rossmanowskiej promocji (każdy dzień inne kosmetyki taniej). Dodam, że tak smutny, że żal było patrzeć. Podobno limitki pojawiają się w R od czerwca.
    Nature jak i Aster mam nie po drodze. Choć ten drugi ukryty w sąsiadujacej dzielnicy jakieś 20-30 min od mego miejsca zamieszkania i mam wrażenie, że dość niepozorny tak więc może tam zaatakuje...:)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...