Zdjęcia oraz opisy na tej stronie są mojego autorstwa - nie pozwalam na kopiowanie, przetwarzanie czy ponowne udostępnianie ich bez mojej wiedzy i zgody.

Szukaj na tym blogu

czwartek, 10 maja 2012

GlossyBox - maj 2012


Box jaki jest, każdy widzi. Wiecie już doskonale, na jakich zasadach funkcjonują subskrypcje kosmetyczne, więc nie będę tego po raz kolejny opisywać.

Taj jak przy ostatnich pudełkach powiem tylko: trzymanie się terminów, kontakt, kurier - żadnych wpadek. Pełna klasa i profesjonalizm, oby tak dalej.

Czas odwinąć bibułę i odplątać wstążki....

Czytacie liścik dodany do boxa? Bo ja złapałam się na tym, że z taką niecierpliwością otwieram pudełko, żeby zobaczyć zawartość, że karteczka ucieka mi gdzieś na drugi plan. Zresztą zawsze myślałam, że to, co jest tam napisane to same suchary, w końcu co nowego można wymyślać co miesiąc. ;)

Tym razem go przeczytałam i po obejrzeniu kosmetyków mam wrażenie, że faktycznie zostały one w jakiś sposób sumiennie dobrane i tworzą razem spójną, przemyślaną całość (a nie zostały wrzucone do boxa, bo się trafiły takie a nie inne). Zdecydowanie na plus.



Tym razem tylko pielęgnacja... chciało by się jakiegoś kolorówkowego akcentu. ;)


Lierac - rozświetlający krem multiwitaminowy Mesolift Creme 10 ml (pełny produkt 149zł/50ml)

Ta marka pojawiła się już w pierwszym, marcowym GlossyBoxie. Tym razem mamy miniaturkę kremu rozświetlającego. Czemu nie!


Avene - płyn micelarny do oczyszczania i demakijażu skóry wrażliwej 50 ml (pełny produkt 44zł/200ml)

Dopiero co zużyłam pełnowymiarową butelkę, więc nie jest to dla mnie pierwszy kontakt z tym płynem. Zdecydowanie go polubiłam, więc miniatura się nie zmarnuje.


L'Occitane - krem do rąk i krem do nóg z masłem Shea, obie miniatury po 10 ml (pełne produkty 29,90zł/30ml, 89zł/150ml)

Nie próbowałam ich wcześniej, ale przyznaję się bez bicia - nie używam kremów do nóg i do rąk nie wiadomo jak często. No ale może czas zacząć. :)


Dermika - zmysłowy peeling do ciała z serii Passione Body 50 ml (pełny produkt 47zł/200ml)

Uwielbiam wszelkiego rodzaju peelingi, więc i ten produkt wzbudził moje zadowolenie. Pierwsze wrażenie - ślicznie pachnie. :)


Rene Furterer - suchy szampon do włosów Naturia 75 ml (pełny produkt 79zł/150ml)

Jest to zdecydowanie coś, co się przydaje. Opakowanie ma pojemność połowę mniejszą niż normalnie, wystarczy na pewno na kilka razy. Warto mieć w razie nagłych wypadków. :)



Koszt GlossyBoxa to 49 zł, jego wartość w tym miesiącu to nieco ponad 110 zł. Ja  jestem zadowolona z zawartości i cieszy mnie to, że nie znalazł się tu ani jeden produkt, którego bym nie użyła. Oczywiście standardowo postuluję za kolorówką! Ale jak jej nie będzie to jak widać też krzywdy nie ma. :)

9 komentarzy:

  1. Jestem bardzo ciekawa tego suchego szamponu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobnie jak Beauty_Station też jestem ciekawa jak sprawuje się ten suchy szampon. Nigdy nie używałam i nadal się zastanawiam czy warto kupić :)
    Zapraszam do siebie:
    http://kosmetykowy.blogspot.com/
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawartość bardzo fajna :) Postarali się! Chociaż faktycznie stawiają typowo na pielęgnacje. Ostatnio ten strzał z pomadkami był może nieudany, bo dużo osób narzekało na kolory szminek... Może wolą nie ryzykować? ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak wyżej jestem ciekawa suchego szamponu, ponieważ nigdy nie używałam, a chciałabym sobie kupić

    OdpowiedzUsuń
  5. Najbardziej jestem ciekawa tego suchego szamponu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też chciałabym mieć ten suchy szampon . Masz śiwtny blog ja już cie obserwuje i licze na to samo ;pp

    OdpowiedzUsuń
  7. Glossyboxy są świetne. :) Ten suchy szampon jest intrygujący. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ten płyn micelarny wydaje się być spoko;)





    zapraszam do mnie;*
    +obserwuję, może i Ty masz ochotę zostać obserwatorem mojego bloga;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z tych kosmetyków mam tylko - Dermika - zmysłowy peeling do ciała z serii Passione Body 50 ml.
    Miałam takie samo pierwsze wrażenie - ślicznie pachnie. Ale ten kosmetyk to nie tylko piękny zapach ale naprawdę wart zakupu produkt.
    Peeling ma gęstą konsystencje i bardzo dobrze rozprowadza sie na skórze, nie przecieka przez palce a naprawdę skutecznie działa. Po użyciu skora jest wygładzoną i oczyszczona. Wygląda po prostu przepięknie. Ja mam wrażliwą skore ale mnie nie podrażnia - delikatny i skuteczny zarazem.
    Kosmetyk bardzo wydajny POLECAM :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...