Zdjęcia oraz opisy na tej stronie są mojego autorstwa - nie pozwalam na kopiowanie, przetwarzanie czy ponowne udostępnianie ich bez mojej wiedzy i zgody.

Szukaj na tym blogu

piątek, 24 lutego 2012

Ikos - Egyptische Erde Ziemia Egipska



Ziemia Egipska od zawsze była moim planowanym zakupem. Rozmytym co prawda gdzieś w widmie przyszłości (głównie przez to, że jest stosunkowo droga), ale zawsze wiedziałam, że kiedyś będzie moja. 
Wyobraźcie sobie moją radość, kiedy w ramach współpracy nawiązanej z serwisem Uroda i Zdrowie dostałam od sklepu ciao.pl do testów właśnie ten kosmetyk.


Na temat opakowania nie mogę się wypowiedzieć, ponieważ w moje ręce wpadł tester.



Pierwsze, co przyszło mi na myśl, to że kolor nie jest chyba taki 'naturelle'. Pierwsze uczucia miałam mieszane, nie dość, że rdzawy odcień, to jeszcze świecące drobinki.




Ziemia jest bardzo dokładnie, drobno zmielona, twarda i - co jest dla mnie ogromną zaletą - ani trochę się nie kurzy. Dodatkowo jest niesamowicie wydajna. Mój tester ma pojemność 1g mniejszą niż normalne 13gramowe opakowanie, a nie wyobrażam sobie, żebym doszła do denka. :)



Na szczęście okazuje się, że nie ma się co bać koloru - ziemia świetnie stapia się ze skórą i wbrew pozorom daje bardzo delikatny efekt. Po drobinkach nie zostaje ani śladu, a przynajmniej nie widać ich na twarzy.


Nie znaczy to jednak, że nie da się nią zrobić sobie krzywdy, ja wszystkim dam radę! ;) Ale wymaga to dużego starania i nałożenia 3-4 warstw, żeby wyglądało się nienaturalnie.

Używałam jej też na całą twarz, kiedy podkład okazał się zbyt jasny, i też wyglądało to dobrze. Żadnej pomarańczy czy cegły.

Właściwie od momentu, kiedy do mnie przyszła, używam Ziemi Egipskiej najczęściej ze wszystkich moich bronzerów. Spisuje się rewelacyjnie, a ubytku praktycznie nie widać.

Można ją kupić tutaj: http://ciao.pl/ikos-egyptische-erde-ziemia-egipska-13g-p187.html i będą to dobrze wydane pieniądze.






Produkt tu opisany został mi przysłany w ramach współpracy, nie miało to jednak wpływu na moją opinię.

13 komentarzy:

  1. Mam na nią chrapkę już od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też :) dodam ją sobie do chcęlisty i będę tą listą wachlować męza, moze zauwazy :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Też ją testowałam :) Bardzo fajny produkt i chyba do końca życia go nie zużyję :D

    OdpowiedzUsuń
  4. No pełnowymiarowe opakowanie to jak nic starczy do późnej starości :) ja się bronzerami raczej nie interesuję, ale słyszałam o nim wieeele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skusiłam się na ten kosmetyk i jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo naturalne, ma ona może jakieś właściwiości poza brązującymi?

    OdpowiedzUsuń
  7. Niesamowicie podoba mi się ten odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na widok "109 zł" moje oczy wyszły na chwilę z orbit :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Co do tatuaży na usta - jeden będzie do wygrania u mnie w marcu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. na prawdę ładny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  11. też się czaiłam na ziemię egipską, ale cena odstrasza, mimo wielkości opakowania (higieniczniej byłoby, gdyby dali połowę z tego, połowę taniej:D).

    OdpowiedzUsuń
  12. efekt muśnięcia słońcem :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...