Zdjęcia oraz opisy na tej stronie są mojego autorstwa - nie pozwalam na kopiowanie, przetwarzanie czy ponowne udostępnianie ich bez mojej wiedzy i zgody.

Szukaj na tym blogu

niedziela, 25 grudnia 2011

F&F - róż w kremie Precious Pink


O kolorówce marki F&F pisałam już we wrześniu (tutaj). Ponieważ można ją dostać tylko w wybranych Tesco (Extra), dopiero niedawno miałam okazję przyjrzeć się jej z bliska. Dostępna jest na stoisku F&F, a nie z resztą kosmetyków. Zamiast szafy mamy obrotowy, kwadratowy stojak. Plus za testery - dostępne są prawie do wszystkiego.

Nic jednak nie przyciągnęło tak mojej uwagi jak róż w kremie w kolorze Precious Pink. Pomaziałam i musiałam kupić.


Jest to 'cream to powder blush', więc na twarzy zostawia pudrowe wykończenie, nie jest tłusty czy błyszczący.




Lubię kosmetyki o takiej konsystencji, ale ich największym minusem jest to, że każdy najdrobniejszy paproszek czy włosek który się do nich dostanie, już w nich zostaje. 




Kolor jest śliczny i delikatny, a co najważniejsze róż jest dobrze napigmentowany i długo utrzymuje się na twarzy. łatwo się go rozprowadza i palcami i pędzlem (ja używam do tego duo fibre). Łatwo się blenduje i nie widać wyraźnej granicy.

Zawartość opakowania to 2.5 grama, kosztuje około 24 zł.  Od momentu kiedy go kupiłam, używam go bardzo często i mogę go z czystym sumieniem polecić.

13 komentarzy:

  1. Śliczny kolor :). Muszę zbadać kolorówkę z Tesco

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę drogo jak na kolorówkę Tesco

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy mi się zdaje czy kolor na ciele jest bardziej różowy niż w opakowaniu?

    OdpowiedzUsuń
  4. według mnie warto. Jest co prawda 2 razy droższy od np różu z limitowanki Essence Ballerina Backstage, ale tamten jest o wiele mniej napigmentowany i u mnie przez to leży nieużywany.

    OdpowiedzUsuń
  5. o widze, że też się skusiłaś na kosmetyki F&F ; D
    muszę przyznać, że szafa przyciąga i sprawia wrażenie bardzo eleganckiej.
    ja posiadam szminkę i muszę powiedzieć, że kolor piękny a jakość też niezła.

    co do ceny, wcale nie. nie mozna patrzec na to jak na kosmetyki tesco. bo to wcale tesco nei jest, F&F jest osobną marką. A że w Polsce sprzedawana jest w tesco...
    ale fakt, najtańsze nie sa ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na Bielanach znalazłaś kolorówkę F&F?

    OdpowiedzUsuń
  7. One_Love tak jest, na Bielanach można je dostać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam nigdy różu w kremie. Muszę czegoś takiego poszukać!

    OdpowiedzUsuń
  9. e..szkoda kasy :D wole prasowane :D

    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wygląda bardzo przyjemnie :) chociaż ja wolę róż w kamieniu, nim ciężej zrobić sobie na twarzy kuku :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...