Zdjęcia oraz opisy na tej stronie są mojego autorstwa - nie pozwalam na kopiowanie, przetwarzanie czy ponowne udostępnianie ich bez mojej wiedzy i zgody.

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 10 października 2011

Essence - LE Urban Messages eyeshadow chalks


Jakiś czas temu dodałam zapowiedź edycji limitowanej Urban Messages. Pisałam wtedy, że cienie w kredzie będą moje. Dopiełam swego - limitki nie ma jeszcze co prawda w Polsce, ale cienie już mam. :)

Ponieważ w niebieskościach mi nie do twarzy, wzięłam tylko dwa z czterech wariantów kolorystycznych:



01 - Skyscraper (grafitowy)
02 - It Peace (brzoskwiniowo-łososiowy)

 Cienie opalizują, ale drobinki są drobne i nie rzucają się mocno w oczy. Tak jak kreda owinięte są papierem, który ma nas chronić przed ubrudzeniem rąk (jednak nie zawsze się to sprawdza).

Swatche na skórze:



Fajnie się nimi maluje - testowałam je bez bazy i nie zrolowały mi się, nie osypują się przy nakładaniu. Tu na oku kolor 02 - It Peace po prawie 10 godzinach.


Bez bazy trochę ciężko się je cieniuje - grafitowy wręcz zmiotłam pędzelkiem.

Poza cieniami miałam jeszcze oko na lakiery z tej limitki, ale na żywo okazało się, że wszystkie opalizują i w końcu je sobie odpuściłam. Muszę przyznać też, że żałuję, że nie wzięłam wody toaletowej - na ręku zapach utrzymał mi się długo i był bardzo przyjemny.

Limitka jest według mnie udana i spójna, ale przydał by się w niej jeszcze jakiś róż albo puder do pełni szczęścia ;)

21 komentarzy:

  1. Ten brzoskwiniowy cień jest pięknyyyyyyyyyyyy. Też chcę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzoskwinka ładna, ale ja się nie napalam na nic z tej limitki, bo nie wiadomo czy u nas w PL będzie ;)
    Poza tym jakoś forma tych cieni do mnie raczej nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
  3. podoba mi sie ten brzoskwiniowy cien :)

    OdpowiedzUsuń
  4. brzoskwiniowy jest super ;) Ale mam już jeden, poprawię jakimś perłowym i może efekt będzie podobny ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne kolory i fajny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Są super trwałe, skoro 10 godzin tak wytrzymały :). No i zazdroszczę, że je dopadłaś.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolory super aczkolwiek ja nei jestem fanka takich wynalazkow mysle ze to malo praktyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. czytanie blogów jest wyjątkowo kształcące :) w życiu nie słyszałam o cieniach w kredzie, ale bajer :D

    OdpowiedzUsuń
  10. i teraz wiem, że i potrzebuję! nie tyle chcę, co muszę je mieć, bo taki bajer zdarza się rzadko, a żeby jeszcze tak fajnie wyglądał, to już prawie niemożlwie;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawe te cienie :D jeszcze takich nie widziałam ;D kiedy będą w Polce? o ile w ogóle będą...:(

    OdpowiedzUsuń
  12. będę musiała się przyjrzeć tej limitowance, te cienie kusiły mnie od początku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wowo super to wyglada :) zwłaszcza ten brzoskwiniowy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. super te cienie - tez bym takie chętnie kupiła :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak, w ostatnich limitkach Essence ostatnio zdecydowanie za mało jest róży! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja chcę brzoskwinię!!!!
    I po co ja tu weszłam... a wyleczyłam się z Essencomani, ale jak widać, wcale nie prawda. :p

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jakoś nie jestem przekonana ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cienie w kredzie - czego to nie wymyślą :) Nie mniej - podoba mi się ten gadżet!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...